Londyn – Królewski Trakt – jedna z piękniejszych tras

Londyn królewski trakt

Queen’s Walk, czyli Królewski Trakt, to wspaniała trasa spacerowa wzdłuż Tamizy w samym sercu Londynu. Zobaczcie dlaczego warto nią przejść i co możecie zobaczyć podczas spaceru.

Cała trasa w mojej wersji to około 6 km i zajmie wam ponad godzinę, ale kończy się w miejscu, gdzie możecie odpocząć, zjeść coś pysznego i uzupełnić płyny.
Zapraszam na spacer.

O tym jak zorganizować swoją podróż przeczytasz TUTAJ

Tanie podróżowanie – jak zacząć podróżować na własną rękę

Londyn królewski trakt

Westminster Station

Zaczynamy na stacji metra Westminster. Polecam wyjście na skrzyżowaniu ulic Parliament St i Bridge St, ponieważ to tutaj znajdują się czerwone budki telefoniczne, które możecie uchwycić wraz z Big Benem podczas robienia zdjęć.

Stąd już tylko kawałek dzieli Was od znalezienia się nad brzegiem Tamizy i podziwiania przeciwnej strony z London Eye na czele (zdjęcie obowiązkowe – stąd złapiecie London Eye w całości).

London Eye

Po przejściu Westminster Bridge miniecie dawną siedzibę władz Londynu (County Hall), Akwarium (London Aquarium – z płaszczkami i rekinami na czele), atrakcję London Dungeon dla wszystkich, którzy lubią się bać oraz Shrek’s Adventure czyli raj dla dzieci – tych małych i tych całkiem dużych. I jeśli myśleliście, że na moście było tłoczno, to teraz dopiero przekonacie się co to tłok.

Jeśli chcielibyście skorzystać z którejś z atrakcji, warto zaopatrzyć się wcześniej w bilety, ponieważ kupując je w pakiecie (kilka atrakcji w jednym) cena jest dużo niższa niż pojedynczo.

I tak np.:

  • wybrane 2 atrakcje to koszt 39 GBP,
  • wybrane 3 atrakcje to koszt 48 GBP,
  • wybrane 4 atrakcje to 55 GBP.

Do wybory mamy:

  • London Eye (diabelski młyn – największa budowla tego typu na świecie),
  • London Sea Life Aquarium,
  • Shrek’s Adventure,
  • Madame Tussaud (muzeum Figur woskowych),
  • The London Dungeon (coś dla wielbicieli horrorów i atrakcji z dreszczykiem).

Bilety kupicie na https://www.londoneye.com/ Znajdziecie tam też szczegóły związane z atrakcjami.

Southbank Centre

Po obowiązkowym zdjęciu z London Eye idziemy dalej w kierunku Southbank Centre. To kulturalne serce tego miejsca. To tutaj znajdują się Królewska Sala Festiwalowa (the Royal Festival Hall), Sala Królowej Elżbiety (Queen Elizabeth Hall) i galeria Hayward tworzące tym samym kompleks budynków znanych jako Southbank Centre (SBC). Więcej o Southbank Centre znajdziecie na https://www.southbankcentre.co.uk

OXO Tower

Tuż obok, pod Waterloo Bridge można trafić na uliczny targ z książkami, a idąc dalej w kierunku OXO Tower możemy podziwiać piękne widoki.

Londyn królewski trakt

A co to jest tak naprawdę to OXO? To nic innego jak nazwa kostek rosołowych. W latach 20. ubiegłego wieku producent kostek nie otrzymał zgody na zamieszczenie tam tablicy reklamowej. Co zrobił? Tak zaprojektował okna wieży, by przedstawiały nazwę jego firmy. I tak pozostało do dziś.

W budynku OXO znajdują się biura, mieszkania oraz liczne restauracje i bary.
Na wysokości wieży jest też jeden z kilku pomostów wychodzących w głąb Tamizy. To dobre miejsce do pamiątkowego zdjęcia.

Tate Modern

Idąc dalej w kierunku teatru Szekspira (Shakespeare’s Globe) mijamy Blackfriars Bridge i Tate Modern, czyli jedno z najmłodszych muzeów sztuki. Mieści się ono w odnowionej elektrowni. Jeśli macie chwilę, zajrzyjcie do środka.

St. Paul’s Cathedral, Millennium Bridge

Naprzeciwko Tate Modern znajduje się jeden z moich zdaniem ładniejszych mostów: Millenium Bridge (Most Milenijny). Zbudowany głównie ze stali i aluminium jest pieszym mostem prowadzącym w pobliże Katedry św. Pawła. To bardzo wdzięczny obiekt do fotografowania.

The Globe Theatre

Mijając most dochodzimy do teatru Szekspira. To wierna rekonstrukcja słynnego The Globe Theatre, która usytuowana jest zaledwie 300 metrów od miejsca, w którym znajdował się pierwowzór.

W pobliżu można podziwiać piękne budynki z kolorowymi drzwiami.

Golden Hind

Idziemy dalej, mijamy Southwark Bridge oraz mury 13 wiecznego pałacu (Winchester Palace) i trafiamy na Złotą Łanię (Golden Hind), czyli przepiękny okręt, który brał udział w podróży dookoła świata i powrócił z niej cało.

Hay’s Galleria

Odcinek do London Bridge nie znajduje się bezpośrednio nad Tamizą, ale nie jest za długi.

Gdy miniecie już London Bridge znów możecie cieszyć się widokiem Tamizy i tym sposobem dojść do Hay’s Galleria.

Możecie wypić tu kawę lub po prostu popatrzeć na znajdujące się tutaj butiki.

HMS Belfast

Stąd już tylko kawałek do HMS Belfast, a więc krążownika brytyjskiej marynarki z czasów II wojny światowej. Można go oczywiście zwiedzić, jednak to jedna z tych atrakcji, która jeszcze przede mną.

Tower Bridge

Dalej już tylko parę kroków do słynnego Tower Bridge. Po drodze miniecie jeszcze londyński ratusz (City Hall) i już jesteście na moście.

Tower Bridge to jeden z najbardziej rozpoznawanych mostów w Londynie. Można go zwiedzić z zewnątrz, ale można też wejść do jego środka. Zdjęcia z góry mostu robią wrażenie, więc warto choć raz się tam wybrać.

Kupując bilet na stronie https://www.gammabookings.com/TowerBridgeBookings/ płacicie za bilet tylko 8 GBP, podczas gdy kupując go na miejscu zapłacicie 9 GBP.
To już prawie koniec naszej trasy.

Przechodzimy na drugą stronę Tamizy.

Możecie podejść jeszcze pod Tower of London, czyli budowlę, która na przestrzeni lat pełniła różne funkcje, m.in.: więzienia, miejsca egzekucji, pałacu, zbrojowni, królewskiej mennicy czy skarbca. Ale możecie udać się bezpośrednio do jednego z pubów, o których pisałam TU, czyli sieci Wetherspoon, a konkretnie do Goodman’s Field. Możecie rozsiąść się tu wygodnie, zjeść coś dobrego i uzupełnić płyny, by po krótkiej regeneracji ruszyć dalej, gdzie tylko Was nogi poniosą.

Londyn – gdzie zjeść i nie zbankrutować

I jak podoba Wam się ta trasa? Czekam na Wasze opinie i uwagi. Może coś pominęłam?

Autorka bloga www.TravelAnQa.pl, która samodzielnie organizuję wszystkie swoje podróże. Podróżowanie to moja pasja od zawsze. To pasja, którą zaraził mnie mój Ojciec. To z nim wyruszałam na pierwsze wycieczki do sklepu po kisiel w wieku zaledwie kilku lat. Od tego czasu wyznaję zasadę: "Wszędzie dobrze byle nie w domu". ;)

Dodaj komentarz

Scroll to top
Przeczytaj inne:
Święta w Paryżu – podsumowanie i sugestie

Nadszedł czas na podsumowanie Świąt w Paryżu.

Zamknij