Podróż samochodem do Macedonii – co warto wiedzieć

Podróż samochodem do Macedonii

Wybierasz się w podróż samochodem do Macedonii? Wspaniale, bo Macedonia to magiczne miejsce na magiczne chwile! Przeczytaj co warto wiedzieć przed podróżą.

Cześć! Mam na imię Damian i chciałbym przedstawić Ci naszą (moją i mojej świeżo poślubionej małżonki) podróż samochodem do Macedonii.

Na początku kilka faktów, które mogą być przydatne przy planowaniu wyprawy do tego kraju leżącego na półwyspie bałkańskim.

Położenie

Po pierwsze: Macedonia nie należy (choć się ubiega) do Unii Europejskiej, a to oznacza, że do przejazdu przez granice wymagany jest aktualny paszport.

Podróż samochodem do Macedonii
fot. Damian

Z Macedonią graniczy pięć państw: Grecja, Bułgaria, Albania, Serbia i sporne Kosowo. Warto wiedzieć, że Grecja z Macedonią nie są w najlepszych stosunkach politycznych (istnieje spór o nazwę Macedonii). Dodatkowo przejeżdżanie przez granice Serbii z Kosowem, czy Kosowem z Albanią może być problematyczne, przez nienajlepsze stosunki dyplomatyczne tych Państw. Najlepiej przejechać przez granicę Serbsko-Macedońską.

Język

Po drugie: W Macedonii obowiązuje język Macedoński, bardzo zbliżony do innych bałkańskich języków, jednak co ważne – napisy są cyrylicą. Napisy alfabetem łacińskim spotkamy na drogowskazach, w restauracjach i większych barach. W sklepach zależy od produktu, jednak cenniki zawsze są pisane cyrylicą. Nie jest to bardzo uciążliwe (zawsze można się z ludźmi na miejscu dogadać na migi), jednak warto uzbroić się w cierpliwość – my nie mieliśmy z tym większych problemów, gdyż na szczęście znamy zarówno cyrylicę jak i języki bałkańskie.

Podróż samochodem do Macedonii
Cyrylica jest tam wszechobecna. fot. Damian

Granice i obowiązujące limity

Po trzecie: granice, granice, granice. Ci, którzy jeździli kilkanaście lat temu za granicę to wiedzą, ale warto wspomnieć, że udając się w podróż samochodem do Macedonii i przekraczając granice (Macedońsko-Serbska, Serbsko-Węgierska) obowiązują limity na przewożony alkohol.
W tych wypadkach wynoszą one:

  • 1 litr mocnego alkoholu (40%+),
  • 4 litry średnio mocnego (12%-39%) oraz
  • 16 litrów piwa.

Podobnie sprawa ma się z papierosami:

  • możesz przewieźć około 200 sztuk.

Formalności i opłaty

Po czwarte – jeżeli podróżujesz samochodem do Macedonii to wymagana jest tzw. Zielona karta czyli Międzynarodowa Karta Ubezpieczenia Samochodowego.

W zależności od wybranych dróg trzeba pamiętać o winietach, które wymagane są m.in. na:

  • Węgrzech (~69zł miesięczna),
  • Słowacji (~60zł miesięczna).

Dodatkowo warto zastanowić się nad wykupem ubezpieczenia podróżnego, o którym więcej przeczytacie tutaj.

Ubezpieczenie podróżne – czy warto kupować i jak wybrać?

Podróż samochodem do Macedonii – trasa

Teraz chciałbym Ci pokazać jak przebiegała nasza podróż samochodem do Macedonii, a konkretniej do Ochrydy.

Naszą podróż rozpoczęliśmy w Chorzowie. Granicę ze Słowacją przekroczyliśmy w Zwardoniu, następnie kierowaliśmy się na Żylinę i potem Bratysławę. Tam zrobiliśmy postój na jedzenie i kawę i wyruszyliśmy dalej. Kierowaliśmy się na Gyor, potem na Budapeszt i Kecskemet, aż w końcu były znaki Horgos i Subotice.

Na granicy Węgiersko Serbskiej w Horgos nie staliśmy długo, może z 10-15 minut. Pomijając kierowców, którzy się wpychali i torowali drogę to wszystko szło względnie gładko. Dalej już kierowaliśmy się na Belgrad i potem na Nisz.

UWAGA: W Serbii autostrady są płatne (można płacić w euro).

My łącznie zapłaciliśmy 13 euro za przejazd przez całą Serbię. Znaki na Kumanowo oznaczały, że jesteśmy już blisko. Granicę Serbsko Macedońską również przekroczyliśmy bez większych problemów i też w miarę szybko. Potem już kierowaliśmy się na Skopje i Ochrydę.

Podróż samochodem do Macedonii
Podróż samochodem po Macedonii to takie widoki. fot. Damian

UWAGA: Tutaj również drogi są płatne i jest to trochę uciążliwe, gdyż bramki są często, wręcz mieliśmy wrażenie, że co 20-30 minut stajemy by zapłacić. Nie były to jednak wygórowane ceny (od 0,5 euro do 1,5 euro), łącznie zapłaciliśmy około 6 euro.

Droga za Macedońską stolicą bywa ciężka, gdyż prowadzi przez strome górskie podjazdy i bardzo ostre zakręty – warto przed wjechaniem w te okolice odpocząć, bądź zmienić się z doświadczonym kierowcą. Potem już wjechaliśmy do Ochrydy i dumnie udaliśmy się do Villa Nikola Ohrid, którą znaleźliśmy na Booking.com.

Sprawdź inne noclegi w okolicy.



Booking.com

Droga powrotna

W drodze powrotnej wybraliśmy inną drogę – kierowaliśmy się na Bitolę, a następnie Prilep, by potem jechać do Skopje i zwiedzić stolicę. Trasa ta jest ciut dłuższa, ale nie prowadzi przez aż takie strome góry, a dodatkowo uniknęliśmy robót drogowych.

Dodatkowo polecam ominąć Horgos – my tego nie zrobiliśmy i na samej granicy spędziliśmy 2 godziny, na szczęście nie byliśmy sprawdzani (nie mieliśmy nic do ukrycia, jednak rozładowanie i załadowanie auta z pięcioma osobami w środku o 3 w nocy to nie było nasze marzenie).

Sprawdź co jeszcze warto zobaczyć zwiedzając Bałkany.

Paliwo

Na całej trasie tankowaliśmy samochód 3 razy – w Polsce, na Węgrzech i w Macedonii. Jeśli płacicisz w walucie danego Państwa to są to najlepsze wybory, jeśli chcesz jednak płacić kartą to zależy od przelicznika w Twoim banku. Warto wspomnieć, że w Macedonii cena paliwa waha się minimalnie (wręcz rzekłbym, że na każdej stacji jest taka sama). Podobnie z Macedońskimi Denarami – w każdym miejscu wartość jest taka sama, warto jednak doczytać czy kantor nie pobiera prowizji od wymiany.

Jeśli chcesz zaoszczędzić na płatnościach zagranicznych polecam zapoznać się z TYM artykułem Michała Szafrańskiego, który prowadzi blog Jak oszczędzać pieniądze.

Pieniądze

Skoro już o pieniądzach mowa – 1 euro to około 63 denarów. Gdy my przeliczaliśmy sobie ceny na złotówki to przyjmowaliśmy, że 1 zł to około 15 denarów. Co prawda płacenie w obcej walucie jest nielegalne, ale hotele/noclegi/restauracje wręcz proszą o euro. Ale o pieniądzach i cenach w Macedonii jeszcze napiszemy!

A jakie są Wasze wrażenia z podróży samochodem do Macedonii?

Za dziecka wyjeżdżać nie lubiłem. Z czasem się to na szczęście zmieniło. Chodzenie po górach i zwiedzanie starych miast to coś co mógłbym robić codziennie. A Bałkany? To od kilku dobrych lat moja miłość, do której staram się wracać co lato.

Dodaj komentarz

Scroll to top
Przeczytaj inne:
Barcelona – co warto zobaczyć

Weekend w Barcelonie to zdecydowanie za mało czasu, by nacieszyć się nią i wczuć w rytm miasta. Sprawdź co warto...

Zamknij