Zmiany, zmiany, zmiany…

Bardzo dawno nic się tu nie działo. Nie znaczy to, że przestałam podróżować. Podróżuję nadal, jednak równie mocno jak w podróże, wkręciłam się w bieganie. I to bieganie po górach. Długie bieganie. 😉

I tak sobie wisiał ten blog, opłacałam go co rok, aż pomyślałam, żeby go usunąć. Okazało się jednak, że całkiem sporo osób wciąż z niego korzysta. Zostawiam go w takim razie, ale żeby nie wisiał taki martwy postanowiłam opisywać w nim też swoje biegowe przygody.

Strona przejdzie trochę zmian i pojawią się nowe wpisy, tym razem z biegowych wojaży. Długie i bardzo szczegółowe, na co nie pozwala Facebook czy Instagram. Jeśli lubisz dużo czytać, zapraszam. Kto wie, może i Ciebie złapie bakcyl zwany bieganiem. 😉

Do zobaczenia na biegowych ścieżkach.

Ps. A jeśli treści biegowe nie będą dla Ciebie interesujące, śmiało możesz się wypisać z powiadomień.

Podróżowanie i bieganie to moja pasja. Sama organizuję swoje wyjazdy i o nich piszę. Wyznaję zasadę: "Wszędzie dobrze byle nie w domu". ;)

Dodaj komentarz

Scroll to top